Tajemnica Szklanki Wody

NIE OBIECAM CI, ŻE LEPSZY BĘDZIE ŚWIAT!

WAŻNY JEST, OCZU TWOICH BLASK!

NIE OBIECAM CI, ŻE CZAS UKOI BÓL

WAŻNE ŻE, JESTEŚ TU …. UUUU !

Piękne…piosenka Beaty Kozidrak to skarb narodowy. Beata to skarb narodowy. Szanuję! Całuję rączki. Kłaniam się tak nisko, aż czuć mi stopy. Ale o czym to ja… o Szklance Wody. Jeszcze bardziej osławionej, ważnej, najważniejszej, symbolicznej i dosłownej – Szklance Wody na Starość, którą ma przynieść DZIECKO i podać ci w minucie słabości. Ta Szklanka Wody – w skrócie SW, jest swego rodzaju symbolem CELU macierzyństwa. Po przeczytaniu setek komentarzy matek w internecie, stwierdzam fakt – robimy dzieci dla wygody. Własnej oczywiście. W tej Szklance Wody kryje się  głębsze przesłanie: BĘDZIE SIĘ MIAŁ MNĄ KTO ZAJĄĆ NA STAROŚĆ! I tutaj następuje moment irytacji, podenerwowania, bo jako kobieta zawsze myślałam że dzieci wychowuje dla świata, a nie dla osobistej korzyści. Oszukiwałam się myśląc, że CZŁOWIEK rodzi wolny i że jest to fundamentalne prawo każdego z nas. Wierzyłam, że chcemy dla swoich dzieci jak najlepiej. Okazuje się jednak, że człowiek rodzi się już z wyznaczonym celem – opieką nad rodzicami. Dziecko ma być lokajem, pielęgniarzem, sługą uniżonym. Ładnie brzmi prawda? Rodzice używając swojego argumnetum hitlerum – Ciekawe kto ci poda Szklankę Wody na starość? – niejako ujawniają cel posiadania potomstwa. Mam, zrobiłam sobie, wycierałam tyłek, karmiłam, poiłam, teraz twoja kolej moje dziecię – podaj szklankę wody, podetrzyj mamie to i owo. Nawet jeżeli stać cię na fachową opiekę, OBOWIĄZKIEM dziecka jest podanie Szklanki Wody! Nawet jeżeli dziecko mieszka na stałe w Australii, bo taki był jego wybór życiowy, ma podać rodzicom Szklankę Wody. Nawet jeżeli rodzice mieli cię w dupie, oddali, zawiedli, podali o alimenty, zadłużyli mieszkanie czy chlali – twoim obowiązkiem jest zakup tacy, białej serwetki, szklanki i wody. Serwowanie ma się odbyć na kolanach w podzięce za seks dwóch dorosłych osób, bo jak głosi kolejny nonsens: W końcu to matka, w końcu to ojciec!.. Będzie miało swoje to zrozumie!

OTÓŻ NIE.

Dziecko drogi rodzicu nie ma względem ciebie żadnych obowiązków, a wszytko co robi dla ciebie jest jego osobistym wyborem, dobrą wolą. Nikt nie rodzi się po to, aby cierpieć za miliony, oprócz (rzecz oczywista) Jezusa Chrystusa. Niestety nie jest on dobrym przykładem którego mogłabym tutaj użyć, ponieważ jego ojciec był nieśmiertelny i dzięki temu Jezus miał ułatwione zadanie. Po wodzie to on chodził, a nie tam nosił w jakichś szklankach czy innych glinianych imbrykach. Matka była fejmem wśród samotnych matek, bo zasadniczo jej pomagał partner, a jak wiadomo w tamtych czasach takie związki były zakazane. W tej sytuacji chrześcijański obowiązek odpada. Skąd więc u was takie przekonanie? Nie wiem. Postanowiłam  dokonać analizy piosenki Beaty Kozidrak i przyznam, że nie wygląda to za dobrze:

SZKLANKA WODY NIM PRZESTANIESZ BRAĆ – (odpowiedzialność za rodziców)

OBIECAŁEŚ SOBIE – TO BYŁ OSTATNI RAZ (podmiot podejmuje decyzję o zaprzestaniu życia w poczuciu winy za brak opieki nad rodzicami)

SPOJRZYSZ MATCE W OCZY CAŁKIEM WOLNY TAK ( tutaj już bez wyrzutów sumienia, podmiot wyjeżdża na na wakacje, pieniądze odkłada na spokojną starość oraz luksusowy dom starców, bo wie ze na dzieci nie ma co liczyć)

OŁOWIANĄ CHMURĘ POKONAŁEŚ SAM (dzięki zaoszczędzonym pieniądzom z pracy, którą utrzymał pomimo roszczeniowych rodziców, podmiot kupuje samochód i używa bezołowiowej bo go stać)

NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE ( krzyczą matki w internetach, ale taka jest prawda)

NIE OBCHODZI MNIE JAK NA IMIĘ MASZ ( czytelniku, ważne że jesteś tu…uuuuu…. )

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s