Memożenada

Jedną z najbardziej żenujących rzeczy w internecie XXI wieku, są naszprycowane infantylnością memy dla mam… Nie mieści mi się w głowie, że najbogatsze, najlepiej zarabiające na matkach strony o macierzyństwie, uskuteczniają taką paradę głupoty. Co gorsza czym głupszy mem, tym więcej lajków. Rozumiem targety, hajsy, zasięgi, a nawet żerowanie na rozszalałych hormonach. Rozumiem branie na litość i inne kretyńskie pomysły adminów tych stron, jak na przykład naciąganie na publiczne zwierzenia, ale apeluję: MIEJCIE WY LITOŚĆ! Istnieją granice dobrego smaku. Ja rozumiem, że wy macie bekę z matek bez limitu i ryzyka zgłoszenia waszej strony, ale przynajmniej szanujcie odbiorcę, który klika w te wasze dupne artykuły nabijając wam konto w banku. Ja rozumiem że jesteście młodzi, że drzecie tam łacha czytając komentarze, ale jako studenci moglibyście się  choć trochę przyłożyć 🙂

I tutaj zasadniczo mogłabym triumfalnie zakończyć ten wpis, ale postanowiłam że się nie poddam. W porządku, już tłumaczę. Być może mój umiarkowany feminizm ma z tym coś wspólnego. Być może moje zażenowanie jest spotęgowane, ciągłą (wewnętrzną) walką o resztki honoru kobiety w social mediach oraz w świecie realnym. Niestety już teraz oczyma wyobraźni, widzę miliony infantylnych, przesłodzonych, uwłaczających godności kobiety, różowych, debilnych cholerstw, które ze zdwojoną siłą wypłyną w zmasowanym ataku już w tym miesiącu. Przypuszczam że istnieją osoby, które w podobny sposób reagują na wszelkie życzenia czy obrazki, okraszone częstochowskim rymem…. Dostają gęsiej skórki na widok tańczącej, połyskującej dupy Mikołaja lub na standardowe Dzień Dobry! Miłego Dnia! wkomponowane w filiżankę kawy, którą trzyma średniowieczny miś w kapeluszu. Ja właśnie tak reaguję na memy dla mam. Problem z memami jest taki, że te zawierają jakąś treść… (treść która ma przemówić do serca, bo na pewno nie do rozumu), lub co gorsza – mają zawierać jakąś mądrość. Tutaj oblewa mnie zimny pot i puszczają zwieracze… Znacie to uczucie kiedy oglądając telewizję w geście zażenowania, zasłaniacie twarz książką lub poduszką? A jednocześnie dyskretnie pozwalacie gałkom ocznym rejestrować  żenaderię, bo jesteście jednak ciekawi z natury? Tak bardzo ciekawi, że nawet zbieracie się na odwagę i klikacie w komentarze? Jeśli tak, to jesteśmy w domu. Mam tak samo.

Pozwólcie mi więc przytoczyć kilka autentycznych treści memów, skierowanych specjalnie do rodzicielek. Dodam jedynie, że każdy z zacytowanych, osiągnął więcej niż kilka tysięcy lajków na jednej z najpopularniejszych stron skupiających…kobiety. Pragnę podzielić się moimi odczuciami, które kotłują się w mojej głowie w trakcie ich czytania, oraz moim bólem egzystencjalnym po ich przeczytaniu. Sama cierpieć nie będę…

Przykład numer jeden:

Godzina 22:00 dylemat mamy – sprzątać dom czy odpoczywać?

Moja pierwsza myśl: zdecydowanie sprzątać! W końcu Jezus nigdy nie śpi. Sprawdza okna, a pod osłoną nocy wącha meblościanki. Kciukiem maca czy paprotka podlana. Nie po to Bóg stworzył anioła, żeby się anioł bał mycia kibla po 22:00. A matka to anioł. Odwagi matki! Odwagi! Jeszcze żadnej zołzie czy tam innej kobiecie bez serca, korona z głowy nie spadła – bowiem wystarczy ją poprawić, wziąć się w garść i do dzieła! Nie ma że boli. W końcu jesteś super mamą, tak?… Robotem kuchennym, odkurzaczem, zmywarką, wredną suką – a te mają power! Nie dla nich sen czy odpoczynek – BO SEN JEST DLA SŁABYCH. Prawdziwa matka to zawsze matka – 24/7!  Miłość do dziecka jest jak paliwo rakietowe, możesz zasuwać na pełny zegar! Jeśli natomiast jesteś ze Szlachty która nie pracuje, to nie myj. Odpoczywaj. Wystarczy ci stresów związanych z dostępnością szerokiej gamy gier na Facebooku. Jak to mówią: facebookowe grządki same się nie opielą. Czasami brak wirtualnej marchwi, może się odbić na zdrowiu.

…i następny:

Badania dowodzą, ze 9 na 10 dzieci swoją wspaniałość dziedziczy po mamie.

Kaszlę. Duszę się .Ykh Ykh!

Wracając do tematu… Czy naprawdę istnieją jednostki które wierzą, że w akcie tworzenia nowego życia, udział mężczyzny jest konieczny raz na dziesięć przypadków? Jakieś trzy tysiące kobiet zgodnie, za pomocą lajka potwierdziło że tak. I naturalnie rozumiem wciskanie matkom kitu. Rozumiem całą tą szopkę z mitem Matki Polki jako najlepszej i najwspanialszej matki na świecie, ale litości! Jeśli zagłębicie się w ich wojny internetowe, szybko zrozumiecie, że to dziedziczenie wspaniałości może wywołać skutek uboczny omawianego zjawiska, delikatnie ujmując – ZAGŁADĘ PLANETY. Jeśli dzieci mają dziedziczyć pokłady agresji, hormonalnych wybuchów złości o potędze bomby w Hiroszimie, to czas osiedlać się na Marsie. Jednym słowem…<facepalm>  Ja się pytam: ile alko jest potrzebne, aby wymyślić takiego czopka na matczyne zatwardzenie? Hę? Niegrzeczni studenci, no zlałabym po pupci!

Teraz uwaga:

Mama byłaby zdolna wymyślić szczęście, aby je dać swoim dzieciom.

To akurat jest moje ulubione zdanie od momentu jego odkrycia. Od razu (zapobiegawczo)  wymyśliłam sobie worek pieniędzy. W końcu szczęście dzieci kosztuje. Kiedy dzieci są głodne, wymyślam nowe danie i w myślach je im podaję. Dzieci mieszkają w wymyślonym domu, mają wymyślone zabawki i niezbędne przybory szkolne. Absolutnie genialny mem! Dzięki niemu, wymyślam dzieciom szczęście każdego dnia! Niech sąsiedzi wiedzą jaki mama ma gest! Nic dodać, nic ująć i niech się żaden filozof nie wypowiada, bo pewnie nie ma dzieci (i niczego lepszego nie wymyśli). Mój Najdżel kocha jazdę na wymyślonym rowerku, a Odri cieszy się z wymyślonej książki. Szach mat materialistki!!! Ten mem to woda na młyn koniunktury 🙂

I dalej:

Jesteś mamą, kiedy publiczne wąchanie pupy swojego dziecka uważasz za normalne. Ba! nie tylko normalne, ale i obowiązkowe!

Za każdym razem kiedy widzę tego mema, mam przed oczyma taką sytuację: Piękna restauracja, mama wraz koleżanką i około półtorarocznym dzieckiem kończą miły posiłek. W pewnym momencie, mama bierze chłopca na ręce, odwraca go tyłem do siebie i wącha mu odbyt. Po dokładnym zaciągnięciu się aromatem uwięzionym w pieluszce, z zachwytem zwraca się do synka: Ale smród! Mój bobo zjadł jak Tadzio, a zesrał się jak Tadek na budowie!!! W tym momencie wszyscy goście w restauracji wstają i zaczynają klaskać. Kelnerzy w przypływie emocji trzymają się za ręce, raz po raz ocierając łzy wzruszenia. Na środku sali pojawia się tęcza i różowy jednorożec. W kącie sali zaczyna tańczyć homar. Tysiące różowych balonów unoszą się ku niebu, a anegdotka krąży wśród domowników przy każdej rodzinnej imprezie. Magia wąchania kupy. O tym właśnie jest ten mem. Dlatego nie zdziwię się, jeśli po sieci zaczną krążyć takie cuda: Jesteś żoną, kiedy w pośpiechu zaciągasz się zapachem brudnych bokserek męża i uważasz to za normalne. Ba! nie tylko normalne, ale i obowiązkowe!

BO JESTEŚ MATKĄ...

 

 Tych i podobnych frazesów są setki. Połowa to narzekanie na brak snu, czasu dla siebie lub okrutnego losu rodzicielki. Ja się pytam: Czy macierzyństwo ma jakieś jasne strony? Chyba nie bardzo… Jednak memy dla mam spełniają również inną rolę: jesteśmy w stanie określić z kim polemizujemy. Kiedyś zdarzyło mi się usłyszeć kilka soczystych komentarzy na temat moich poglądów. Przez moment myślałam, że rozmawiam z siedmiomiesięcznym dzieckiem, ale okazało się jednak że to mama. Pani weszła na mój profil i stwierdziła, że albo nie mam dzieci, albo są brzydkie i się wstydzę. Kiedy już całkowicie straciła nad sobą kontrolę, groziła że naśle na mnie swojego męża. Upierała się, że jest bardzo szczęśliwa i że zazdroszczę jej szczęścia. Postanowiłam zachować się jak rasowa matka i uczyniłam to samo. Moim oczom ukazały się memy, cytuję: Cholerna bezsilność duszy, gdy zasługujesz na kogoś lepszego. I dalej: Na zewnątrz lwica, w środku mała dziewczynka, Uśmiech dziecka ci wszystko wynagrodzi. Po tym nastąpił ciąg wyników Farm Heroes, aż udało mi się natrafić na: Zabrałaś sobie śmiecia, ale szczęścia mi nie zabierzesz.

Szach mat. Dalsza dyskusja nie miała sensu. Niby głupie te memy…ale ile możemy dowiedzieć się o innych. Zapraszam na portale dla mam. Tam kobiety, nie mają żadnych tajemnic. I jeśli nawet w memie jest mało treści, komentarze Wam wszystko wynagrodzą. Mem ma niesamowitą siłę i magię. Siłę – bo zasięg postów się zwiększa i magię – w magiczny sposób jesteśmy się w stanie doliczyć szwów po porodzie.

Niech żyją memy? Niech umrą memy? Oto jest pytanie.

Reklamy

3 comments

  1. pożeczka · Maj 18, 2016

    u jednej z moich znajomych pojawił się ostatnio mem: MAMA chce tylko trzech rzeczy: przesypiac noce, korzystać sama z toalety i pić ciepłą kawę.
    no kurwa mac, litości… pewnie nie śpi, bo szoruje kibel po 22, żeby rano moc się wyproznic w towarzystwie swojego dziecka. a kawę robi akurat wtedy, kiedy wychodzi z domu, bo po co robić ją kiedy ma 20 minut dla siebie. no chyba że nie ma. NIGDY.

    ale największe żniwa w postaci lajkow i udostepnien zbierają memy typu MOJ SYNEK JEST NAJLEPSZY NA SWIECIE, UDOSTEPNIJ JESLI KOCHASZ SQOJEGO SYNKA. jedna inna znajoma ma takimi zasrana całą tablicę…

    Polubienie

    • Kamila · Maj 18, 2016

      też mnie intryguje tajemnica zimnej kawy, bo od kiedy mam dziecko, to ani razu mi się to nie zdarzyło, ale ja już się zdążyłam dowiedzieć z komentarzy, że jestem wyrodną matką, bo nie prasuję ubranek dziecka i powinnam się zastanowić nad tym, czy w ogóle powinnam być matką, bo krzywdzę dziecko ;( jak żyć!

      Polubienie

  2. melania219 · Maj 18, 2016

    W pizdu z memami o matkach. Cholera mnie bierze jak widzę mema o tym, że szczęśliwe dzieci mają matki które mają brudne podłogi i pełno prania w koszu. Kurwica max. Czasami odnoszę wrażenie, że matki mają burdel w chacie i usprawiedliwiają to posiadaniem kaszojada. Mam dziecko więc nie muszę się bzykać- miłość dziecka wystarczy. Mogę wyglądać jak niechluj bo mam dziecko! Ono mnie kocha nawet jak wyglądam jak gówno. Mogę mieć burdel w chacie, taki śmietnik, że aż się rzygać się chce ale przecież mam dziecko. Nie muszę pracować, bo mam dziecko. A potem płacz i lament, że na nic nie ma czasu, że brak snu, że matka jest kurwa wszystkim i jest z tego dumna. Ja pierdolę, że tak powiem. Matki 25 lat temu miały po 2-3 dzieci, pralkę ‚Franie’ i miały porządek w domu i ogarniały wszystko jakieś milion razy lepiej niż matki we współczesności. I my wyrośliśmy na ludzi a współczesne dzieci mnie osłabiają… Czy kobiecie w ciąży zmniejsza się mózg? Tak. A czy jest szansa żeby wrócił do normalnych rozmiarów? O! Oto jest pytanie!
    Zapraszam na: https://gownonagrzance.wordpress.com/informacje/

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s